Strona główna


Witaj śmiertelniku. Oto moja własna [no w końcu! – już się doczekać nie mogłem] strona internetowa, gdzie znajdziesz ogół mojej [upublicznionej] twórczości.Dlaczego Złamane Krainy?
Bo tak właśnie nazywa się uniwersum, w którym zlokalizowana jest niemalże cała twórczość – są rzecz jasna wyjątki, ale te lubią się trafiać w zasadzie każdym aspekcie naszego życiowego jestestwa. Zawsze chciałem mieć taki swój własny kącik i w końcu go mam – co napawa mnie niemałym optymizmem, entuzjazmem [ i wgl nooo, wszystkim].

[SPOILER – ogólny zarys świata.]
Zacznijmy od tego, że świat jest płaski. Ma pięć kierunków świata okraszonych literkami O, I, E, A, U [dlaczego takimi? – ano dlatego, że w śpiewie samogłoski są najpotężniejsze i to one głównie wybrzmiewają] ściśle związanymi z krainami, czy też jak kto woli żywiołami, energią magiczną.
Trubadur Dalyaath jest jednym z mieszkańców Mżawej Doliny, jedynej istniejącej ludzkiej osady na tym świecie. Starszyzna głosi, iż świat kończy się tuż za połacią lasu, jaki otacza wioskę i przyległe do niej pola. Dalej jest jeno Wielka Pustka. Tak wszyscy twierdzą… no może za wyjątkiem przybyszy z dalekich krain, można by wręcz rzec, z innych światów. Głoszą o tym jak przecudowna jest elficka stolica, gród krasnoludów czy inne majestatyczne miejsca. Starszyzna jednak uważa to wszystko za herezje, a osobnicy co z dłuższymi jęzorami płoną na stosach. Nadchodzi jednak dzień, w którym Dalyaath nie może pogodzić się z narastającą sprzecznością w jego umyśle i pragnie sprawdzić to na własne oczy. Wyrusza w wędrówkę mającą trwać jeden wieczór, lecz ta przeradza się w niekończącą się podróż przez zapomniane przez samego Stwórcę światy.
[/SPOILER]

Wykreowanie własnego uniwersum było dla mnie na tyle istotne, iż właśnie dzięki takiemu zabiegu trubadur śpiewa moje własne teksty piosenek. Każda z postaci posiada iskrę mej osobowości – o zgrozo, jakże złożonej – i dzięki temu każda z postaci jest naturalna, prawdziwa. Rzecz jasna, całość kipi od tony nawiązań, a każdy charakter posiada również pewną inspirację inną żyjącą w naszym świecie osobą. Wspominam o tym, by zniwelować tę nutę narcyzmu – tak, każdy ma wpływ na każdego. Bez otaczających mnie ludzi i tego co przeżyłem ten świat nigdy by nie istniał – ale to przecież oczywista oczywistość [Czołem pleonazmy], lecz o której warto wspomnieć. Nie zawsze chcemy żyć w świecie domyślań – które często bywają jakże zmysłowe. Pozostaniemy w świecie faktów. Taaaaaak. Rzecz jasna. 😛

A dlaczemu „xD” ?
Miałem zamiar o tym wspomnieć w „pierwszym” poście na blogu, [Tak, jak zwykle wszystko idzie zgodnie z planem] lecz doszedłem do wniosku, iż ma to być „ogólnodostępna” informacja i „jedna-z-tych-ważnych”. Głównym dla mnie argumentem był fakt, że większość ludzi stwierdzi że to tak dla beki. No cóż… otóż zupełnie nie.
W zamierzchłej przeszłości, w czasach liceum [które umarło dla mnie gdzieś pomiędzy drugą, a trzecią klasą], mym wielkim marzeniem było utworzyć zespół. Jedną z ulubionych grup było wtedy Guns’n’Roses. Był frontman Axl Rose. No właśnie, Rose. Miał imię i nazwisko w swoim pseudonimie artystycznym. Tak sobie myślałem mocno nad tym przez jakieś dwa lata – samo Kielan brzmi tak łyso. Coś tam brakuje. Jakiegoś stosownego przydomka.
Później nastał czas jak na fejsie większość znajomych zmieniała sobie imiona i nazwisko na jakieś tam inne. Też odczułem taką potrzebę. Początkowo chciałem zmienić na Wolverine lub Spiderman [bo kocham Marvela!!! <333 ]. Po dłuższym namyśle stwierdziłem, że nie. Jednak to zbyt dziecinne i jakoś tak mi nie pasuje. Wpisałem samo Kielan. Podaj nazwisko […jak to Mucha zawsze mówił… – kto nie zna ten nie zrozumie tej (ż)aluzji :P] . Wpisałem uśmiechniętą minkę „; )”. Nie można było używać znaków specjalnych, a ja nie chciałem mieć niczego innego jak emotki. xD wtedy wydało się takie iście kuszące – znakomita prowokacja.
xD tuszuje twoje prawdziwe emocje. Jeśli nie chcesz być źle odebrany, lub też nie chcesz by rozmówca wziął coś nazbyt poważnie dopisujesz xD. Coraz częściej xD zastępuje większość emocji. Głębiej nad tym się zastanawiając – w kreskówkach martwa czy ogłuszona postać ma iksy zamiast oczu – xD jako symbol śmierci. Emotka nad emotkami. Uczucie nad wszystkimi innymi, bo w końcu każdego kres nadejdzie. xD ma mieć bardziej wydźwięk tajemnicy, niźli strachu. Przydomek xD ma mi dopisywać synonim nieprzewidywalności, ironii, tajemnicy.

Głównym zadaniem tej strony jest przedstawienie Tobie, drogi czytelniku, mojej twórczości, jak również zaprezentowanie mojej osoby. Oto działy, którymi głównie się zajmuję:

Działy:
Literatura – Pisanie od zawsze było moją lubą. To świat, gdzie wszystko jest możliwe i czuję się w pełni swobodnie, niezniewolony przez szerzące w czarno-białej rzeczywistości prawidła o „prawidłowym lepszym życiu i normie społecznej”. Biała kartka i długopis – tak w końcu zaczyna się każda nowa przygoda.

Muzyka – Przedstawianie emocji za pomocą dźwięku zaczęło mnie fascynować w momencie, gdy pierwszy raz oddałem się muzycznej magii i wręcz wsiąkłem w świat przedstawiony przez wykonawcę. Od tego momentu próbuję odnaleźć idealną harmonię, a mym marzeniem jest spisanie dzieła doskonałego.

Fotografia – Robienie zdjęć pozwala na uchwycenie ulotności chwili i zapętlenie jej w nieskończoność podczas czasu oglądania fotografii. W ten właśnie sposób mogę zaspokoić melancholijne wrażenie jak bardzo życie bywa krótkie i ulotne.

Cytaty – Krótkie, lecz bardzo treściwe sentencje, nierzadko godne zapamiętania. Można je odnieść do większości aspektów naszego życia. Czymże byłoby życie bez zastanawiania się nad nim?

Teorie – Dział z pewnością nietypowy, a przynajmniej mi się tak wydaje odnosząc się do ogółu rodzaju ludzkiego i tego co wszędzie widzę. Mam skłonność do przeprowadzania całych sekwencji logicznych implikacji, gdy mój umysł poddaje dowolną informację obróbce. Wynikiem tego są całe teorie traktujące o danym zagadnieniu. Mają charakter popularnonaukowy/spiskowy/ściśle naukowy.