Zasady Buntu – część 1

Yoo ludziki!

Dzisiaj zgłębimy bardzo ciekawą sferę ludzkiej natury jaką jest przystosowywanie się do środowiska i jego wpływ na nas. Zadam kilka prosto-trudnych pytań. Dlaczego słuchamy innych? Jak kształtuje się w wyniku tego nasz charakter? Czym jest wolność, a czym bunt? Grzechem byłoby nic nie wspomnieć na temat pierwszego teledysku w pełni mojego autorstwa. W końcu mogłem w pełni wydobyć z siebie wydźwięk piosenki – Beat It – nie operując jedynie dźwiękiem ale również obrazem. Była to również sposobność do opowiedzenia króciutkiej historyjki. Z całości jestem strasznie zadowolony 😉

Zawsze strasznie irytowało mnie postrzeganie świata przez ogół społeczeństwa – przecież tak nie można chodzić ubranym! Co sobą reprezentujesz używając takiego słownictwa?
Dlaczego, kurwa, dlaczego ich postrzeganie jest tak denne i wypaczone…(!) Ponieważ ulegli degradacji rozpostartej na cały nasz glob przez olbrzymie machiny korporacyjne. Nieświadomy człek, jako że natura go stworzyła by mógł się przystosowywać do kaprysów świata, haruje sobie w pocie czoła przez dziesiątki swoich dni. Ba, rzekłbym nawet tysiące. Goni za pieniądzem, by mieć środki na zrealizowanie się; próbując złapać w dłoń mityczny twór zwany szczęściem. Jako niewolnik w krawacie z kołnierzykiem nie zdaje sobie sprawy z tego jak bardzo korporacja rozpościera nad nim swe skrzydła. Przecież, dla większości z Was, wielkie firmy lansują na świecie produkty byście mogli na nie wyrzucić swój hajs. Sadzą w waszych umysłach to ziarno „chcenia” danego itemu. Dla większości, bo zawsze znajdzie się wyjątek od tej reguły. Niestety los chce, by społeczeństwo jeszcze bardziej tonęło w swej durnocie. – Ale ja jestem hipsterem. Jestem fajny, bo jestem inny! I robię to tylko dlatego, bo chcę się wyróżnić spośród grupy ludzi. – Debil goni debila – a korporacje zacierają łapki podsuwając jeszcze więcej tandetnego chłamu i próbując ingerować w, i tak zniszczoną i nikłą, psychikę ogółu ludzkich popaprańców.
Mógłbym powiedzieć – I chuj wam w dupę! Dobrze wam tak skurwysyny, dławcie się swoimi rzygowinami i odchodami. Tońcie w nich, kurwy. – Ale tego nie powiem. Zamiast tego tworzę bloga i próbuję nawiązać jakiś tam kontakt. Ciekawi mnie czy teksty tu zawarte oświecą nieco wasze  zakurzone główki.

Bunt to zachowanie odchodzące od pewnych norm społecznych. Przejawianie wartości ogólnie „zlych” – niepoprawnych. Niestety problem polega na tym, że normy społeczne kształtowane są przez pracodawców. Pracodawcą jest ten kto ma dużo hajsu i czegoś tam chce.
Wniosek: pieniądze = władza. Społeczeństwo, jako zjednoczona grupa ludzi, pragnie żyć w zgodzie. Nad nimi góruje sobie ktoś tam – nieważne kto. W tak wypracowanej społeczności guru narzuca swe zasady. Kto je łamie – nara. Mówi się o demokracji, o równości między ludźmi i wolności artystycznej (już nawet nie wspominam o jako takiej wolności..).

 

Czym zatem jest ta słynna wolność? Jakiż to stan umysłu? …KONIEC CZĘŚCI 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *