Opowieści z nikąd

Gdzież to jesteśmy. Zastanawiam się czy aby nie za daleko właściwego miejsca. Jak bardzo zboczyliśmy krocząc naszą ścieżką. Czym jest ogółem ta ścieżka?? Czy to co uważamy za słuszne, jest takie w istocie? 

 

Cholera, znowu seria prosto-trudnych pytań [chyba w krew weszło mi to moje własne powiedzonko] za którymi strasznie przepadam. Tak sobie myślę – Kielan, Kielan, stwórz esencje z esencji by tenże twór był jako taki klarowny. – drapię się po burzy mych kręconych włosów – ale ja nie lubię krótko i na temat. Tak jakbyś kazał Sapkowskiemu napisać całą sagę o wiedźminie w jednej książce – najlepiej góra 100 kartkowej – i rzekł do niego – Ej Andrzej, ale nie wspominaj o Folteście czy Yennefer, przecież to ma być o wiedźminie… Kurwa mać. Nie ma! Sztuka wymaga czasu, miejsca, zrozumienia. Krótkie pościki możecie se czytać na chuj-wie-czym [nigdy nie czytałem to nawet nie wiem xD ], ale nie tutaj. Kto ma trudności z czytaniem, trudno. Może to was nauczy czytać, a nie przeglądać bezmyślnie kwejko-podobne twory. Basta.

Dzisiaj będzie długo, bo mam chyyyyyyba słowotok, a przynajmniej potrzebę wyrażenia się. Zastanawiam się również czy upychane tu informacje powinny być rzetelnie posortowane czy też może zapisywane jak leci, by nie odbierało to naturalności kreowanych przeze mnie myśli. By wyrażały one mnie, a nie były wyrażane tak jak powinno się je wyrażać. Wkurwia mnie niezmiernie ogólne sformułowanie mówiące, że pewne rzeczy powinno się robić tak czy siak. Spierdalać!! Straszna ujma dla wolności. Takimi właśnie zasadami niewoli się ludzi – poprzez wpływanie na ich tok myślenia.
Dwa teledyski są na etapie przygotowań: Californication i Snow Red Hotów. Wciąż zastanawiam się jak zagrać te piosenki, jak bardzo odbiegnąć od oryginału i jaka wersja najbardziej będzie wyrażała mnie samego. I przypuścić, iż kiedyś uważałem zmiany choćby jednonutkowe za bezczeszczenie czyjegoś dzieła… każdy z nas był kiedyś krótkowzroczny i zniewolony przez pewien podsunięty mu schemat. Większość główek pracuje właśnie na algorytmie podpatrz, powtórz. Wyłapujemy różne rzeczy i je sobie przywłaszczamy. To co w nas później zostaje nazywamy charakterem. W ten sposób rodzimy się jako oryginał, a umieramy jako czyjaś kopia. – tak, tak, parafraza słów wiadomo kogo 😉 . Rzecz jasna nie wszyscy, i to zdanie jest napisane tylko i wyłącznie ku chwale wszelkim błogosławionym odmieńcom !m! . 😀 Chodzi o to, by każdy potrafił się na swój sposób wyrazić i odnajdywać w tym co robi. Wiem, wiem, jest to coraz trudniejsze w takim świecie. Jak myślicie skąd się głównie bierze agresja? Niezrozumienie. Wyminięcie z ukochaną rzeczą, odsuniętą od nas przez społeczeństwo.

Często się mnie ludzie pytają. Co sądzisz o polityce? Na kogo głosowałeś? Temat lawina. Otóż, ja jeszcze nigdy nie głosowałem i w najbliższej przyszłości nie zamierzam. [I w ogóle nie zamierzam – uzupełnienie, rok 2019] Chcemy zmienić nasz kraj – tak, tak, nigdzie nie uciekamy z niego, tylko chcemy go zmienić na lepsze. Uważam, że najpierw należy zacząć od siebie. By móc osądzać innych, najpierw trzeba się samemu ogarnąć. Ja tak twierdzę. Paradoks jest tutaj, że to nieustanna gonitwa za doskonałością.. Jeszcze mentalność polaków jest tak trudna do zniesienia, że nasz ogół nie potrafi działać razem. Kurwa, za chuj!! Pod tym względem, niestety, jako ogół jesteśmy bandą debili. Wyjątkiem jest Woodstock, czy ogólnokrajowe wkurwienie.  Powinniśmy się wszyscy wspierać w tym co robimy, być dla siebie mili. Zamknąć lub znacząco podwyższyć cła dla zagranicznych sieci handlowych. Po co? Bo powinniśmy kupować w naszych rodzimych sklepach. Gospodarka sama, by się napędzała. Pieniążek krążył w kółko, a nie trafiał do kieszeni zagranicznych inwestorów. Wiem, że jest drożej w takich małych sklepikach. Ale każdy musi z czegoś wyżyć. W ten sposób nagle zaczęłyby funkcjonować wszelkie działalności gospodarcze… Czym ja się oszukuję. Czy coś zmieni te kilka zdań? Nie sądzę. Chyba, że Ty zaczniesz od siebie. I uczyni podobnie co najmniej jakieś kilkaset tysięcy osób.

Wiem, że mam dosyć długawe przerwy w pisaniu; że czytelnicy uwielbiają być zasypywani przez materiał, który lubią. Byłem „nieco” zajęty sesją. Czytałem nonsensowne książki o teorii prawdopodobieństwa, problemach dualnych… boshhh. Szkoda słów. I symboli. 😉 Druga strona medalu – każdy woli przeczytać coś treściwego i najlepiej ze smaczkiem, niż jakby to było bzdurne coś wypisane przez typowego ludzika. Sądzę, iż nawet w moich ustach słowa te byłyby słabe, gdyby one wypływały tu codziennie. [Ale gdybym miał taki srogi słowotok – zaciera ręce. ^^ – uzupełnienie, rok 2019]

 

Odnośnie pisania konkretów (czyt. Opowiadania i te sprawy). Od dłuższego czasu utknąłem w pewnym momencie i ni cholerę nie wiem jak to ruszyć dalej. Nie wiem czym dokładnie to ma być. Na szczęście wiem, że będę wiedział w przeciągu kilku kolejnych dni i to mnie strasznie cieszy 😀 Nie chciałem tego kontynuować na siłę, więc zająłem się wycieczkami w różne zapomniane miejsca a la Post Apo. [Co śmieszne, jakoś po roku po napisaniu tego, dowiedziałem się, że te miejsca nazywają się urbeksami xD – uzupełnienie, rok 2019] Pochłonęły mnie one co nie miara. Urzekły mnie zdjęcia z albumu Obecność. [Wtedy na moim blogu zdjęcia były ładnie pogrupowane albumami, i każdy z nich miał taką klimatyczną nazwę. Gdy szlak trafił jakoś z 10 razy pod rząd wszystkie linki do zdjęć, mnie również szlak trafił i porzuciłem ten pomysł. A przynajmniej porzuciłem, go do tego momentu, gdy to piszę, bo może jeszcze kiedyś zmienię zdanie. – uzupełnienie, rok 2019] Tak szeptając między nami – to tam będzie kręcone Snow lub Californication i niektóre sceny z filmu. [kręcimy film 30-40 min. w te wakacje]. [Tak, kurwa. Jak co roku. Kolejny niewypał. Ale, nie no, nakręciłem średniometrażówek jakoś 5 czy 6, więc i tak jest dobrze. Ja wam mówię, kiedyś nadejdzie taki moment, że nie będę mieć zapierdolu i na spokojnie będę pisał scenariusze i to sobie realizował… I to będzie przed starością! – uzupełnienie, rok 2019]
A miało być tak dłuuugo. Chyba to też mi się nie udało. Ni pierwyj ni ostatnij raz. ; p Nic na siłę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *