Ironio, ma lubo!

Wnet cały świat zakrzyczał. Uniósł w swej pieśni  wątłe piąstki. Od odgłosów buzowało. Przewracało się wszystkim w głowach, by jakiś nieznany nikomu człek, kroczący swawolnie z jakiegoś zapomnianego przez Boga miejsca, głosił tak niekonwencjonalne prawidła. Zawsze bywał wszędzie zbyt krótko, a czas między kolejnymi odwiedzinami Read More …