Strach Jutra

Bywają dni spełnienia i spokoju. I bywają i te burzliwe. Pełne chaosu, niepewności, niepokoju. Pełne wszystkich tych cech których dobrzy Jedi chcieli się wyzbyć. Ja chyba zawsze będę mieć pod górkę. Aż tyle niespodzianek – często przykrych – muszę doświadczyć nim dojdę do swego celu. Nim osiągnę jako taką harmonię, stabilność. Bardzo pragnę przestać się bać przed kolejnym jutrem. A jedni po prostu powiadają – miej wyjebane, a będzie Ci dane.

I może mają rację. Jesteś tym, czym masz być. Jest to wola przeznaczenia. Tak przynajmniej jest w mojej terminologii.(…) Dzieje się to co dziać powinno (rzecz jasna zazwyczaj, a ostatnio coraz częściej, ta kolej rzeczy mi nie przypada do gustu). No okej. Przesadzam. Tak naprawdę są to huśtawki nastroju i wszelkich doświadczanych okoliczności świata. Chuj.

Nieco przeraża mnie fakt, iż dochodzę do wniosku, że jestem skazany na wieczną, tudzież bardzo długą, tułaczkę po świecie w celu zrozumienia, znalezienia sensu, pewności siebie; odnalezienia w sobie wszelkich tych cech, których mi brak, a które pożądam. Jestem poszukiwaczem. Chyba zawsze będzie mnie pociągać słodka nuta nieznanego okiełznana niczym nieustępującej niezależności. Ciekawość świata. Zaprawdę czeka mnie długa podróż.

Jej aktualny etap to Holandia… ; )

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *