Wielki Plan Putina – Teoria Spiskowa

Niniejszą teorię stworzyłem w oparciu o moje własne spostrzeżenia i przemyślenia. Drogi czytelniku, pamiętaj – jest to jedynie teoria i w pewien sposób mój wytwór wyobraźni i łączenia faktów, który z rzeczywistością może jednak nie być spójny. Będzie to temat wysoce kontrowersyjny. Ostrzegam i zapraszam do lektury.

Putina nikomu nie trzeba przedstawiać. Jest to prezydent Rosji, który po prawdzie został dyktatorem czego dowodem jest cały sposób funkcjonowania państwa i niemalże całkowita cenzura – w Rosji istnieją tylko media państwowe, które głoszą jedynie to co na rękę władcy. Tyle słowem wstępu.

Przechodząc do meritum sprawy zastanówmy się nad faktami. O Putinie jako przywódcy kraju nie można powiedzieć, że jest człowiekiem głupim. Jakoś w końcu doszedł do władzy i musiał jakoś zarządzać tak olbrzymim imperium, podejmując racjonalne decyzje. Nie mówię o tym, iż fałszowanie wyborów, zastraszanie osób itp. są decyzjami dobrymi moralnie, jednak dzięki nim mógł osiągać właściwe cele.

Żeby również było jasne – całkowicie potępiam wojny i przemoc, ale… Zastanówmy się nad takim faktem – mając olbrzymie imperium wysoce nierozsądne jest wysyłanie armii na wojnę, która liczebnie nie przewyższa liczebności armii wroga. Nie trzeba być mistrzem strategii, by stwierdzić, iż korzystniejsze jest toczenie walk, gdy stosunek wojsk wynosi co najmniej 2:1, a najlepiej 3:1. [czego przykładem może być chociażby uwielbiana przez miliony gra Heroes 3] To właśnie pierwsza nielogiczna rzecz w postępowaniu prezydenta Rosji.  Gdyby natychmiast wysłał armię, która kilkukrotnie przewyższałaby tą Ukrainy, mógłby szybko odnieść zwycięstwo.

Druga kwestia – Wątpię, by Putin nie zdawał sobie sprawy z konsewkencji swoich działań. Nałożenie na Rosje sankcji przez wszystkie kraje, było ruchem oczywistym. Załamanie się gospodarki i obniżenie wartości rubla są oczywistymi następstwami wypowiedzenia wojny i w konsekwencji nałożenia wspomnianych sankcji.

Teraz podejdźmy do tematu całkowicie od drugiej strony. Putin wie lub przynajmniej mógł podejrzewać, iż jego rządy w końcu mogą się skończyć. Historia świata doskonale pokazuje, iż prędzej czy później komunizm upadnie, a ludzie się zbuntują. Cały świat pokazuje, iż ludzkość osiąga największe sukcesy, gdy panuje wolność i demokracja. Mało kto również wie, że Putin może być ciężko chory. Może przewlekle chorować, mieć raka, a Covid-19 też swoje dołożył. Krótko mówiąc – czas tyka i powoli się kończy, a Putin doskonale zdaje sobie z tego sprawę.

Pomyślmy teraz o pewnej szalonej koncepcji, która jednak ma pewną racje bytu. Putin wie, że jego czas się kończy i myśli nad swoim życiem. Myśli o tym, że był po prawdzie tyranem i wiele zła wyrządził za sprawą swojej dyktatury. Wie również, iż nie sposób wymazać przeszłości. Chciałby jednak zmienić świat i w pewien sposób go poprawić, ujednolicić. Poszukać pretekstu i wysłać zmanipulowaną armię na wojnę, wiedząc, że ją przegra. Poświęcić miliony żyć, całe dobytki tych wszystkich pokrzywdzonych ludzi, kosmiczne sumy pieniędzy tylko dla konsekwencji tego co się dzieje – dla zjednoczenia całego świata przeciwko niemu. Nic w końcu tak bardzo nie jednoczy ludzkości jak wspólny wróg. Wiedział, że w końcu będzie musiał upaść, i że czas powoli mu się kończy. Podjąć decyzje o rozpoczęciu wojny i celowym jej przegraniu i zginięciu, by w efekcie cały świat był później zjednoczony? By ludzkość doskonale zrozumiała do jakiego terroru prowadzi wojna, przypomnieć poniekąd owoce 2 wojny światowej. Wpoić dobitnie ludzkości, by się zjednoczyli i już później nie szukali konfliktów. Może to istnie szalona teoria, lecz przeanalizujmy fakty – Czyż coś innego może tak bardzo zjednoczyć wszystkie państwa? Nowy porządek świata, gdzie będzie panować demokracja i wolność. Świat, w którym będziemy jedynie „my” – nie będzie żadnych „ich”. Wszyscy będziemy stanowić jedność. Wiesz o tym, że cała ludzkość cię znienawidzi i będzie chciała jak najbrutalniej zabić. Wiesz, że zapiszesz się tym samym na kartach historii jako tyran, jednak podejmujesz tak radykalne kroki jedynie w imię celu ostatecznego.

Jest to koncepcja niezwykle brutalna i przekładająca ostateczny cel ponad morze krwi i wręcz niewysłowione ludzkie cierpienie. Istnie szalona, mająca swój cel i zasadniczo godna szaleńca, który poniekąd mógłby uchodzić za pewnego wizjonera.  Koncepcja, gdzie poświęcasz dosłownie wszystko jedynie w imię lepszego jutra i dla zmiany ludzkości.

Przytoczę tu  również pewną mało znaną teorię. Wiadomym jest, iż Judasz zdradził Chrystusa. Co jednak jeśli powiem, iż Judasz był jego najwierniejszym uczniem? Chrystus wiedział, że on jako jedyny będzie w stanie go wydać, więc sam go o to poprosił. Musiało to nastąpić, gdyż wtedy nie byłoby ukrzyżowania, a w następstwie zmartwychwstania. Judasz musiał również zachować milczenie i otrzymać miano największego zdrajcy w historii, jedynie po to by cały plan się powiódł i będąc przy tym niezwykle istotnym jego ogniwem. Zainteresowanych odsyłam również do tego materiału, gdzie analizowana jest postać Judasza: https://stacja7.pl/wiara/dlaczego-zdradzil-jezusa-7-hipotez-na-temat-judasza/

Teraz jeszcze druga strona medalu – kontrargumenty, które całkowicie mogłyby obalić tę teorię.
Putin jako osoba u władzy mógł popełnić standardowy błąd – osiąść na laurach, nie docenić przeciwnika i przecenić swoje możliwości. Nie ma nic gorszego w strategii jak nie docenienie przeciwnej strony.
Po drugie, z racji choroby mógł nie być w stanie podejmować logicznych decyzji i tym samym wojnę uznać za stosowną. Po trzecie, mógł błędnie oszacować koszty wojny. Wojna to istnie droga zabawa (nawet już nie patrząc na straty w ludziach), ale sam sprzęt, przeszkolenie wojska itp. Miejmy na uwadze również, iż „całkiem niedawno” taka potęga gospodarcza i militarna jak Ameryka wycofała się z Afganistanu właśnie ze względu na pieniądze.

Myślę, że to tyle w tym temacie. Miejmy nadzieję, że wojna szybko się zakończy i wspierajmy z całego serca, wszystkich tych, którzy padli jej ofiarom.