Wiersze – Spadek – Mucha

Biały puch spada z nieba,
obsypuje wszystko.
Zakrywa rzeczywisty dzień.
Motywacja zamiera.

Na ulicę wyszli ludzie.
Pokazują do góry.
Pokazują swymi palcami.

Ten dziw.
Ten biały puch.
Niedługo będą się wić z bólu,
płakać, prosić, żądać
LITOŚCI,
czy litościwej śmierci.

Teraz jednak zachwycają się tym białym puchem.

jakiś chłopczyk ciągnie swą mame i mówi w zachwycie:
„Patrz, co to za miękkie, białe pióra.”
Nie wie jednak, że właśnie upadł kolejny z aniołów

Mucha

Powrót do działu Literatura