Wiersze – Z pustki do nikąd

Nie wiem po co tu jestem,
ani po co tu byłem.
Co robiłem na tym świecie?

I tak siebie nie rozumiem.
Kiedyś i tak będę czekał na ciebie,

i całą resztę bliskich osób,

fruwając z czarnymi aniołami.
Lub w niebie..

I tak to wszystko jest cholernie dziwne.

Słowa i tak nie pokazują uczuć.
A ja wciąż siedzę w pustce słów.
Brakuje mi łez by płakać,
i serca by kochać.
Nie mogę tez wspominać.

I tak mam niewiele do wspominania.

Przynajmniej przy niektórych osobach
mogę się zatracić i być szczęśliwym.
Wtulę się w Ciebie i zapomnę o całym świecie,

i o wszystkich złych rzeczach, które mają władzę nade mną.
nic mi się nie udaje ale próbuję.
Oczami psychopaty i wciąż ślepy widzę kawałek światła w ciemności.
… kiedyś będę szczęśliwy…

Zachowane w oryginalnej formie, zostało spisane na kartce papieru już w gimnazjum. Przetrwało cudem.

Powrót do działu Literatura